Drugi wpis

Czasem wydaje mi się, że życie składa się głównie z rzeczy pomiędzy.

Pomiędzy jednym domem a drugim. Pomiędzy wyjazdem a powrotem. Pomiędzy planami i tym, co wydarza się naprawdę.

Od kilku lat żyję między Polską a Francją. Między językami, miejscami i przyzwyczajeniami. Są dni, kiedy czuję się bardziej stąd, i takie, kiedy bardziej stamtąd. Są chwile, kiedy tęsknię za tym, co zostawiłam, i takie, kiedy nie wyobrażam sobie być gdzie indziej.

Z biegiem czasu coraz częściej łapię się na tym, że chcę zatrzymywać zwyczajne momenty.

Nie wielkie wydarzenia. Nie idealne kadry.

Poranne światło wpadające do kuchni. Spacer, podczas którego nic szczególnego się nie wydarzyło. Książkę czytaną kilka stron dziennie. Rozmowę, której za kilka lat pewnie już nie będę pamiętać. Śmiech mojego syna. Widok ulicy, którą mijam codziennie.

Tak łatwo uwierzyć, że życie zacznie się później. Po przeprowadzce. Po wakacjach. Po kolejnym etapie.

A przecież ono dzieje się właśnie teraz.

Dlatego powstało to miejsce.

Nie po to, żeby gromadzić obserwujących. Nie po to, żeby dokumentować sukcesy. Raczej po to, żeby ocalić drobne fragmenty codzienności, które z czasem stają się ważniejsze, niż wydawało się w chwili, gdy się wydarzały.

Pomiędzy będzie zbiorem takich chwil.

Zdjęć. Wspomnień. Podróży. Książek. Miejsc. Myśli zapisanych na szybko i tych, które dojrzewały długo.

Notatkami z życia między tu i tam.

A może po prostu próbą zatrzymania czasu na kilka zdań dłużej.

Whitewashed houses overlook the blue sea on a sunny Greek island path